Miały się nazywać "Piasek pustyni" - bo ten kamień jest w nich dominujący.
Jednak w czasie segregowania naszej domowej biblioteki
wpadła mi w ręce jedna z moich ulubionych książeczek,
z czasów gdy biegałam z kucykami i kokardkami we włosach -
"Mufti osiołek Laili" Aliny Centkiewiczowej.
Kolorystyka kolczyków w sam raz pasuje do treści książeczki
i tak oto są - "Kolczyki Laili".
Oprócz sutaszu i piasku pustyni użyłam do ich wykonania koralu
w kolorach żółtym i stonowanej czerwieni, bigle - pozłacane srebro.
Mam nadzieję, że nawiązują do klimatu opowiadania.
Pozdrawiam i życzę słońca :)