Wczoraj skończyłam malować drewniany zegar.
Miał być w kolorze lawendy z lawendowym motywem.
Ostatecznie "przysiadł" na nim motyl. Całość malowana farbami akrylowymi i pokryta werniksem.
Nie jest tak tragicznie, ani tak dramatycznie.
Przypomniała mi się ballada Adama Mickiewicza
i zainspirowana tytułowym kwiatem,
namalowałam poniższy obrazek
(farby akrylowe na drewnianej sklejce).
Wprawdzie ostatnio nie mam za dużo wolnego czasu
(można by rzec "czas przepływa mi przez palce")
i lato kusi do niesiedzenia w domu ale udało mi się skończyć
poniższy komplet.
Herbaciarka i zegar.
Pokryłam je bejcą a motyw truskawek namalowałam farbami akrylowymi.
Miałam ochotę na poziomki ... ale gdzie je teraz znaleźć zimą.
Musiałam obejść się smakiem (byle do lata),a swoje tęsknoty zmaterializowałam w ten oto sposób.
Jest to drewniany kuferek, który pomalowałam bejcą w kolorze rustykalnego dębu, motyw poziomek namalowałam akrylami.