Dzisiaj prezentuję kamień, który pomalowałam zainspirowana
meksykańskim El Dia de los Muertos.
Ważnym tematem tego dnia są calaveras czaszki z cukru lub czekolady,
które ofiaruje się żywym i zmarłym bliskim.
Takie motywy są również inspiracją w sztuce tatuażu,
często pojawia się tam wizerunek twarzy młodej kobiety,
której twarz zdobi charakterystyczny makijaż.
Właściwie dla tego wpisu najodpowiedniejszym miesiącem byłby listopad,
bo święto de los Muertos, podobnie jak polskie Wszystkich Świętych
obchodzi się na początku listopada.
Stwierdziłam jednak, że nie będę czekać prawie całego roku.
Poniżej kamień, który może nie najlepiej wpisuje się w klimaty stycznia,
moja "Martwa Słodka Dziewczyna".
Mam nadzieję, że nie wpłynęłam na Was pesymistycznie.
Życzę dużo słońca i pełnego optymizmu weekendu:)










