czwartek, 15 lipca 2010

To była Izolda...


"To była Izolda, mądrzejsza niż ja,
wierniejsza, niż noce złe.
Jak sadów różowa mgła -
znika dziś pośród drzew, wielkich drzew."
                           /Janusz Terakowski/ 

 
Moja kolejna akwarela, imię nasunęło się samo.

poniedziałek, 12 lipca 2010

Gałgankowe serca


Oto kilka szmacianych serduszek, które uszyłam i obdziergałam
ozdabiając dodatkowo decoupage.
Pozdrawiam  i życzę odrobiny chłodu w te upalne dni:)




środa, 30 czerwca 2010

Laura


Namalowałam nową akwarelę.
Zatytułowałam ją Laura, od samego początku chodziło za mną to imię
i tak już pozostało.



Laura i Filon

A jawor był szumiący, ponury i siny,
miał dużo, dużo liści, jak drzewo na sztychu.
   - Koszyk miły pleciony był z cienkiej wikliny,
maliny w nim różowe śmiały się po cichu...

Filon w zielonym fraczku był jak pasikonik,
Laura miała łzy w oczach i przepaskę modrą,
wśród książkowej, pożółkłej i francuskiej woni
leżała, chudą rękę oparłszy o biodro.

Przyszli w proch się rozsypać (płascy jak kwiat w książce)
pod umówionym, sinym, szumiącym jaworem:
smutny, zielony Filon, Laura w modrej wstążce,
w bladej sukni i w wielkiej kamei z amorem. 

/Maria Pawlikowska-Jasnorzewska/ 


niedziela, 27 czerwca 2010

Madames

Coś drgnęło ...znalazłam wreszcie czas i ochotę 
aby oddać się moim ulubionym zajęciom.
"Stworzyłam" trzy kobiece zakładki do książek.
Niby nic specjalnego ale cieszę się, że mogłam
twórczo spędzić czas.
Oto one:


  

Pozdrawiam słonecznie Wszystkich odwiedzających:)