czwartek, 24 lutego 2011

Godzina pąsowej róży


W czasie gdy ją szyłam, a poświęciłam jej więcej niż
jedną godzinę, jakoś tak mimochodem przypomniała mi się książka
przeczytana w dzieciństwie - " Godzina pąsowej róży"
autorstwa Marii Krüger.
I tak zostało, chociaż moja róża jest raczej w kolorze bordo:)





Pozostaje mi tylko przyszyć do niej  zapięcie 
i posłuży jako broszka.




7 komentarzy:

Różany Anioł pisze...

Cudowna książka i cudowna broszka! ;)

Izabell pisze...

Piekna roza,czysta pasjone;)

Ludkasz pisze...

Piękna jest!!!

Grasza44 pisze...

Danusiu - wracam "drobnymi kroczkami" do blogowego świata:) Kochanie podziwiam wszystkie Twoje przepiękne i kolorowe broszeczki !!! Ta pąsowa czy ja wolisz bordowa jest taka urocza i oryginalna, że dech zapiera! Pozdrawiam Cię cieplutko.

z uśmiechem przez życie pisze...

Piękna! Niesamowite połączenie technik:)
Podziwiam i pozdrawiam:)

Hania pisze...

Wyjatkowa ta broszka.Piekna!

dika pisze...

Istne cudo! :D Elegancja i szyk. Pozdrawiam i zapraszam do mnie :) http://piccolos-jewelery-art.blogspot.com/